Chcąc docenić i zmotywować pracownika uważam, że potrzebna jest autentyczność i szczerość. Ponad to, co się jeszcze przyda, to wiedza co dokładnie powiedzieć aby pracownik odebrał nasze słowa jako pochwałę. Sprawdźmy więc co i jak powinniśmy mówić aby słowa trafiały w samo sedno.

Motywacja pozapłacowa

Docenienie – to jedno z najprostszych,
najtańszych i najczęściej nie używanych narzędzi.

Jedną z zasadniczych, a jednocześnie z najprostszych metod motywowania ludzi jest właśnie komplement. Olbrzymim plusem tego narzędzia jest to, że jest ono niezwykle tanie, dodatkowo nie wymaga rozliczania się z urzędem skarbowym (sic!), jednak aby działało i było prawdziwym wsparciem potrzebna jest olbrzymia wprawa w jego stosowaniu. Nie wystarczy powiedzieć kilku wyświechtanych słów aby zadowolić innych.

Z pewnością nie będzie miało dużego wpływu na pracę jeśli powiemy kobiecie, że ma piękną spódnicę, a mężczyźnie jak dobrze jest zbudowany. Lepiej wskazywać ich potencjał i uwypuklić to, co jest w nich wyjątkowe w charakterze i zachowaniu, nie zaś skupiać się na tym co zewnętrze (chyba, że w kontekście wykonywanej pracy jest to niezwykle istotna kwestia – w niektórych zawodach to co nosisz lub jak wyglądasz jest istotną kwestią). Ale po kolei.

Jak prawić biznesowe komplementy, czyli – doceniać

Jest kilka metod o których powinieneś pamiętać aby robić to skutecznie. Oto one.

Metoda zerowa – opis ogólny

Możesz powiedzieć „Ładnie wyglądasz”. „Świetnie to zrobiłaś” lub „Dobra robota”. Jeśli jednak zapytasz pracowników jak odbierają takie stwierdzenia, z pewnością powiedzą, że to nie jest najlepszy sposób docenienia. Nie są to więc stwierdzenia, których powinieneś używać aby motywować swoich pracowników do tego aby pracowali efektywniej.

Czemu takie ogólne stwierdzenie nie działa? Tak duży poziom ogólności jest niezwykle bezpieczny ale także także nie pokazuje Twojemu rozmówcy, że wykonałeś jakikolwiek wysiłek aby zauważyć jego pracę. Mówisz coś co będzie pasowało właściwie do wszystkiego. „Świetnie to zrobiłaś” no ale druga strona nie wie dokładnie co, czy wszystko, czy może któryś z elementów jej pracy przypadł Ci do gustu. Ludzie mówią tak ogólne rzeczy „z automatu” więc i odbiorcy „z automatu” takie rzeczy ignorują. Takie rozwiązanie nie może więc działać. Jeśli naprawdę wierzyłeś, że powiesz coś tak prostego i będzie wielkie WOW – zejdź na ziemię. Ludzie nie są naiwni.

Metoda zerowa ma zerowy wypływ – pamiętaj wiec aby jej nie używać 😉

Metoda pierwsza – precyzyjne nazywanie

Co więc można poprawić? Możesz stać się trochę bardziej precyzyjny. Możesz powiedzieć:

„Bardzo skrupulatnie zrobiłaś to zadanie, które Ci wczoraj zleciłem. Super.”. „Wykonałeś dobrą robotę przysyłając tego klienta do nas. Tak tego, który chciał zrezygnować z naszych usług. Zrobiłeś to naprawdę w odpowiednim momencie.”

Jest to o wiele lepsze rozwiązanie bo precyzyjnie odnosisz się do zdarzenia, które chcesz podkreślić. Twój pracownik wie co dokładnie zrobił i za co go chwalisz. Istnieje więc olbrzymia szansa, że zachowanie będzie powtarzało się w przyszłości. O pozytywnych wzmocnieniach i  zasadach ich działania napiszę osobny tekst.

Jeśli więc opisujesz dokładnie sytuacje i krótko chwalisz swojego pracownika za dane zachowanie. Chwała Ci za to. Co jednak możesz jeszcze udoskonalić?

Metoda druga – precyzyjne nazywanie plus pogłębienie

Jaka jest różnica pomiędzy drugim a trzecim poziomem? A no taka, że wybierasz element, który chcesz w szczególności podkreślić i go bardziej szczegółowo opisujesz.

Pamiętasz te zdarzenie z wczoraj, kiedy przyszedł klient i na dzień dobry powiedział podniesionym głosem, że „chce zrobić awanturę”? Niezwykle profesjonalnie i z humorem odpowiedziałeś mu, że nie wiesz co masz teraz zrobić bo procedury nie przewidują awantury, ale może wybrać skargę, reklamację lub wystawienie faktury. Jego mina była niezwykła. Powiedział trochę już zmieszany, że chodzi mu o reklamację. To było naprawdę mistrzowskie posunięcie.

W tym przypadku opisujesz dokładniej zdarzenie. No dobrze ale jaka jest różnica z poprzednim – przecież wygląda prawie tak samo?

Dzięki temu, że dokładniej opisujesz całą historię/zdarzenie jej ranga rośnie. Dajesz swojemu pracownikowi niezwykły przekaz, że zauważyłeś to zdarzenie, zapamiętałeś i je powtórzyłeś. (Lepiej będzie to działo jeśli opowiesz je w obecności innych osób.) Wiedząc, że ludzie bardziej skupiają się na sobie a przez to nie zapamiętują wielu szczegółów z życia innych – to, że opowiesz historię w której on brał główny udział będzie działało cuda. Twój pracownik będzie przez chwilę w centrum uwagi dzięki temu może to być niezwykle ważna i stymulująca nagroda.

Metoda trzecia – implikacja

Na czym polega ta metoda? Jest to nadanie znaczenia pewnemu zdarzeniu czy czynności, które zrobił Twój pracownik. To, że coś zrobiłeś oznacza, że masz wyjątkowe umiejętności w danej dziedzinie. Czyli prosta implikacja x oznacza y. Najłatwiej jednak to zrozumieć na przykładach.

Np.

  • Czyli jeśli ktoś ładnie wygląda to znaczy (lub może znaczyć), że ma świetnie wyczucie stylu potrafi umiejętnie dobrać ubranie do typu sylwetki.
  • Jeśli ktoś zrealizował projekt na czas oznacza, że potrafi pomimo, trudności które napotkał potrafi przewidzieć różne sytuacje, zabezpieczyć się przed nimi i umiejętnie rozdawać zadania swoim ludziom.
  • To, że ktoś sprzedał ten produkt po 6 miesiącach bardzo trudnych rozmów, oznacza, że jest wytrwały, potrafiący znaleźć rozwiązania nawet dla bardzo wymagających klientów.

Dlatego jeśli chcesz docenić pracownika możesz mu powiedzieć.

„To, że zdecydowałeś się na współpracę z Arletą, co po czasie okazało się rewelacyjnym rozwiązaniem, mimo, że inni byli przeciw tej współpracy, oznacza, że masz nie tylko świetne wyczucie ludzi ale potrafisz przekonać współpracowników do swoich racji. Takie umiejętności mają naprawdę dobrzy liderzy”.

Metoda czwarta – porównanie

Znajdujesz pewien kontekst/osobę do którego porównujesz dago pracownika. Ważne jest to aby to do czego ktoś jest porównywany miało pozytywne konotacje oraz osoba potrafiła odczytać twój komplement.

Co byś powiedział osobie, która nie mając pod ręką kartki papieru do zrobienia, krótkiej notatki wyciąga papierową chusteczkę i zaczyna na niej pisać? Można powiedzieć:

„Mistrzowie często pisali na papierowych chusteczkach”.

I wydawać by się mogło, że jest to komplement wyolbrzymiony ale powiem Ci jedno, mimo, że znałem metodę porównywania, gdy takie stwierdzenie padło w moim kierunku, zrobiło mi się bardzo miło.

Porównuj więc swoich współpracowników do ludzi ważnych mających takie cechy na których tym ludziom zależy.

Praktykuj docenianie

Właśnie dlatego namawiam do bezpłatnej ale i skutecznej formy motywowania ludzi – do zwykłego doceniania. Rozmawiając z wieloma osobami z wielu instytucji, wskazywali oni na to, że szefowie prawie nigdy nie doceniali ich starań ani włożonego wysiłku. Dlatego warto wiedzieć, że umiejętność zauważenia tego co robią inni oraz odpowiednie tego nazwanie nas nic nie kosztują, komuś sprawiają przyjemność, wyzwalają w nim najgłębsze pokłady energii, a tym samym wznoszą na wyżyny jego możliwości!

Która z tych metod jest dla Ciebie najlepsza?