Słyszałeś kiedykolwiek o improwizacji? Jeśli tak, to pewnie w kontekście różnych zabawnych scenek, które tworzą aktorzy improwizatorzy. Jeśli nie, to warto się nią zainteresować.

Jednak improwizacja to nie jest tylko sama zabawa. To jest niezwykle mocne narzędzie rozwojowe i biznesowe. Umiejętności rozwijane poprzez praktykowanie improwizacji może spowodować, że Twój zespół, Twoja firma i Twoi ludzie będą pracować efektywniej. 

Nie wierzysz? Po przeczytaniu tego tekstu mam nadzieję, że spojrzysz na nią z zupełnie innej strony.

Co dała improwizacja amerykańskim aktorom?

Techniki improwizacji Lee Strasberg i emocjonalnego otwarcia Violi Spolin spowodowały rewolucję w pracy aktorów. Amerykańskie kino stało się niezwykle sugestywne. Aktorzy pracujący tą techniką przestali przemawiać i wchodzić w jakieś wymyślone pozy. Widzieliśmy ludzi, którzy nie grali, a byli.

Na czym polega improwizacja?

Aktorzy nie mają napisanej roli. Wszystko tworzy się na poczekaniu. Jedyne co jest ustalane to:

  • kim są dla siebie,
  • gdzie się znajdują,
  • i na czym polega problem.

Cały scenariusz, historia i dramaturgia tworzy się na na bieżąco pomiędzy aktorami.

Przy okazji. Czy tak szeroko opisane ramy nie przypominają Tobie niektórych projektów? 😉 

Rozwój poprzez proces

To są techniki, których uczyłem się przez 5 lat. Co tydzień trenowałem kolejne elementy, doświadczając ich siły i skuteczności. Wywarły na mnie olbrzymi wpływ, dlatego zdecydowałem się o tym napisać.

 

12 korzyści rozwojowych i biznesowych

Poniżej lista dwunastu korzyści, które wynikają z pracy nad improwizacją.

 

I Improwizacja, czyli większa błyskotliwość

Pewnie zdarzało Ci się, że po jakiejś sprzeczce myślałeś. „Powinienem odpowiedzieć, lub zareagować tak i tak”. Zawsze najlepsze rozwiązania przychodziły nie w trakcie jakiegoś spotkania, ale już po! Prawda? W tamtej chwili nie miałeś, żadnych konstruktywnych myśli.

Jak ja definiuję błyskotliwość? Jest to połączenie swobody, którą zyskujesz, pewności siebie, a także twojej inteligencji. Te trzy elementy powodują, że możesz szybko i odpowiednio reagować na pojawiające się sytuacje.

Jest to impuls który przychodzi i trafia w sedno.

Błyskotliwość: Słowo

Pracuję także indywidualne a niektóre ćwiczenia wymagają się zdjęcia butów. Kiedy poprosiłem o to, klient gdy je zdjął, odkrył coś z lekkim zmieszaniem. Z pewnym przejęciem w głosie powiedział. Oj, taki pech i właśnie dziś założyłem  skarpetę z dziurą. Błyskawicznie odpowiedziałem – Luz, jak chcesz, to też mogę założyć taką z dziurą. 😉

O jak dobrze, że jesteś normalny – odpowiedział z uśmiechem.

 

Błyskotliwość: Ruch

Prowadziłem takie większe show (gdyż nie nazwałbym to szkoleniem, raczej służy to dostarczeniu wiedzy i dobrej zabawie). Proszę wtedy, aby różne osoby mi pomagał. Omawiałem wtedy zagadnienie z obszaru mowy ciała. Nagle mój uczestnik, dla żartu, stanął na trochę rozstawionych nogach w naprzeciwko w takiej pozycji konfrontacyjnej – klatka piersiowa wypięta, dłonie lekko zaciśnięte. Zgodnie z zasadą improwizacji potraktowałem to jako propozycję i zrobiłem to samo.

Grupa piała z zachwytu, gdy staliśmy tak naprzeciwko siebie w pozycjach konfrontacyjnych. Później omówiłem, jak przybieranie takiej pozycji wpływa na innych ludzi, kiedy może pomagać a kiedy będzie nam szkodziło.

 

II Improwizacja, czyli większa pewność siebie

 

Pewność siebie rośnie jeśli suma twoich pozytywnych doświadczeń rośnie. Czyli najprościej mówiąc, jeśli nauczyłeś się czegoś, szczególnie jeśli coś było dla Ciebie trudne, rośnie Twoja pewność siebie.

Zaczyna się wierzyć w swoją sprawczość. Czyli – to nie los mi to dał, tylko sam wypracowałem.

Dlatego nawet delikatnie przekraczając swoje obawy, wzmacniamy siebie. Wychodząc poza to co jest dla Ciebie znane, dokonujesz tak zwanych małych zwycięstw.

  1. Dla jednych będzie to wymyślanie na poczekaniu zaskakujących rzeczy (będzie to trudniejsze u tych, którzy muszą mieć wszystko zaplanowane i przemyślane).
  2. Inni poczują zwycięstwo jeśli przy pełnej publiczności wyjdą na środek (dla tych którzy nie przepadają żeby się na nich koncentrować, bo wolą stać w cieniu, to naprawdę wielki wyczyn).
  3. Znajdą się też takie osoby, które będą się obawiały przy innych pokazać emocje. Szczególnie tych których nie lubimy. Smutku, złości, żalu.

Mogą to być bezpośrednie korzyści, to one stopniowo będą dodać Ci poczucia mocy.

Dokładniej zrozumiałem te mechanizmy, kiedy zdecydowałem się przez pół roku studiować chiński w Chinach. Nie znając ani słowa po chińsku. (sic!)

Przekroczyłem wiele moich obaw związanych z nauką tak trudnego języka. Tuż przed ostateczną decyzją, targały mną wątpliwości. Nie wiedziałem jak się utrzymam przez ten okres, (miałem oszczędności, ale nie miałem ich na nieprzewidziane sytuacje), oraz co będzie jak wrócę do Polski. Zastanawiałem się jak sobie poradzę studiując dwa kierunki jednocześnie – robiłem szkołę chińską i polską (design communication) jednocześnie.

Ale pewnie zastanawiasz się dlaczego tutaj o tym piszę?

Odpowiedź jest prosta. Trenując improwizację, potrafiłem odnaleźć się w najbardziej szalonych sytuacjach, więc powiedziałem sobie. Skoro tam dałeś radę, to pewnie dasz radę teraz. 

I pomimo pewnych obaw, bo przecież zajęcia improwizacji to jedno, a wyjazd, to drugie. Zdecydowałem się, bo miałem wewnętrze przekonanie, że dam radę. A te przekonanie urosło dzięki trenowaniu improwizacji.

 

III Improwizacja, czyli umiejętność słuchania i dialogowania

Jest to proste. Słuchać i dialogować, prawda? Nie trzeba się tego uczyć. Po co?

A jak często osoby, które dzwonią z infolinii rozmawiają z Tobą? Czy też masz doświadczenia, że są to najczęściej jakieś beznamiętne głosy, które odczytują regułki. Nie słuchają Ciebie, tylko mówią to co im napisano.

Taki brak słuchania dialogu powoduje u mnie reakcję alergiczną. Zastanawiam się wtedy czy nie lepiej  mniej a normalnie z nimi porozmawiać?

W takim call center trzeba umieć sprzedawać. Dlatego improwizacja uczy jak zachować normalność pomiędzy tym co musimy powiedzieć i możemy powiedzieć.

Umiejętności dialogowania i słuchania to podstawy jeśli chodzi o sprzedaż. Jeśli nie ma gadania, możesz wysłać roboty, które będą prezentować ofertę, wyjdzie taniej.

 

IV Improwizacja, czyli wyczucie drugiego człowieka

Jest to złożony proces. W czasie tej praktyki zmienia się wiele, ale opiszę te najprostsze mechanizmy. Najprostsze i najważniejsze. 

Słyszysz i widzisz o co poprosi Twój partner sceniczny.

  • Widzisz, że wysyła sygnały, że jest mu zimno. To zamykasz okno. 
  • Widzisz, że szuka sztućców. Podajesz mu je.
  • Ktoś mówi o tym, że chyba ma gorączkę. Przynosisz termometr.

Dzięki takim umiejętnościom pracując z ludźmi zaczynasz dostrzegać więcej. Pracując z managerami czasem się dziwią, że można zobaczyć, że ktoś chciał coś powiedzieć lub się nie zgadza z prezentowanym stanowiskiem. Tak, to widać.

Czemu to jest ważne? 

Zyskuje się większy szacunek, bo ludzie są wysłuchani. Nawet jeśli podejmujesz decyzję, która nie zadowoli wszystkich (nie możesz wszystkich zadowolić), jest łatwiej. Ludzie, którzy mieli możliwość wyrażenia swojego zdania lub zadania pytania, czują się bardziej częścią grupy. 

Wysyłasz też jasny sygnał, że jesteś wrażliwy i jest dla Ciebie ważne co myślą Twoi ludzie. To jest istotne dla budowania więzi. Możesz realizować cele, ale bez sprawnego zespołu, jest to trudniejsze.

Możesz też rozwijać te umiejętności w grupie.

Jednym z najprostszych ćwiczeń, które uczy grupę wyczucia na siebie, jest liczenie do 21.

Na czym to polega? Już mówię. Zadanie polega na policzeniu do 21. Jednak nie możecie ustalać jak to się zrobi, opracować strategii na kolejność, czy dawać sobie znaków. Gdy dwie osoby powiedzą te samą liczbę jednocześnie, liczenie zaczyna się od nowa. Kończy się gdy grupa doliczy do 21, bez pomyłki.

Dzięki temu jednemu z najprostszych zadań, uczymy się czuć, czy inni dają nam przestrzeń, czy mogę wziąć ten czas dla siebie. Ponad to uczę się oddawać czas innym. Tak aby cała grupa zrealizowała wspólny cel.

W pracy, szczególnie w czasie spotkań, jest to szczególnie ważne, gdyż niektórzy zagarniają całą przestrzeń dla siebie. Mówią o sobie, swoich pomysłach. Oni są najważniejsi, nie cel do osiągnięcia. Później się dziwią, że ktoś nie przynosi pomysłów, rozwiązań, nie chce się zgodzić na ich pomysły.

Jest trudniej w grupie jeśli niektórzy grają tylko na siebie. 

 

Nie muszę chyba wspominać, że wyczucie innych jest świetną umiejętnością, która przydaje się w sprzedaży. Umiejętność wejścia w buty drugiej osoby i reakcji na jej potrzeby jest marzeniem chyba każdego sprzedawcy 🙂

 

V Improwizacja, czyli naturalne działanie.

Ciągłe zaskakiwanie powoduje, że rozwijasz umiejętność działania. Odnajdujesz się w różnych zaskakujących sytuacjach, jak ryba w wodzie.

Czemu tak się dzieje? Praca improwizacyjna jest tak nieprzewidywalna, że Twój umysł jest gotowy, na wszelkie zaskoczenia. Co ważne. W pewnym momencie zaczynasz czuć, że nie stresuje Ciebie to co się wydarzy, bo wiesz, że i tak nie jesteś w stanie tego przewidzieć. Wyrabia się inny nawyk. Nawyk spontanicznej reakcji.

Dlatego jeśli coś się zaczyna komplikować, zamiast wpadać w panikę, zachowujesz trzeźwość umysłu i działasz. To jest tak jak z odruchami jeśli ćwiczysz codziennie, pewne z nich stają się naturalne, stają się Twoim DNA.

 

VI Improwizacja, czyli lepsze działanie w grupie

 

Jest to związane po części z poprzednim punktem. Jeśli jesteś nastawiony na innych, a inni są nastawieni na Ciebie. Razem osiągacie więcej.

W tym przypadku dwa kluczowe założenia są takie:

1. JA jestem odpowiedzialny za to, czy ON odbierze mój komunikat.

2. Moje działanie ma pomóc partnerowi w realizacji jego celu.

W biznesie jest to szczególnie ważne, bo zyskuje się większą współodpowiedzialność zespołu, oraz zmniejsza się niezdrowa rywalizacja.

 

Pierwsze założenie

W wielu firmach widziałem, że ludzie nie dbają o jakoś wydawanego komunikatu, ba nawet nie dba się o to, czy zostanie usłyszany.

Taki ktoś mówi później, przecież ja powiedziałem. To jego problem, że nie uważał. Wchodzi się w niepotrzebne spory, traci czas i pieniądze. A wystarczy odrobinę większej troski, żeby partner dobrze zrozumiał.

 

Drugie założenie

Jeśli ty pomagasz innym, inni pomagają Tobie. Jeśli poświęcasz część swojej energii na to aby rozwiązywać problemy innych okazuje się, że wszystkim jest lepiej.

Mając po swojej stronie różnych ludzi, którzy mogą się angażować w rozwiązanie Twojej sprawy, ułatwiasz sobie pracę. Dzięki temu, że korzysta się z wielu różnych punktów widzenia, różnej wiedzy czy kontaktów, możesz niektóre rzeczy załatwiać szybciej i lepiej.

 

VII Improwizacja, czyli umiejętność wchodzenia w konflikty

Często lubimy ludzi, którzy nie sprawiają problemów. Nie wchodzą w konflikty, są ulegli i robią to co chcemy. Przecież ważna jest atmosfera, mówi się.

Czy więc sama rewelacyjna atmosfera spowoduje, że firma będzie miała najlepsze efekty? Dobra atmosfera to tylko jedna strona medalu. Aby dobrze funkcjonować trzeba też umieć się spierać.

Czasem jednak już strach przed konfliktem powoduje, że firma traci wielkie pieniądze.

Znam przypadek kiedy w jednej z firm farmaceutycznych partnerzy nie chcieli zdecydować się na ważny ruch. Odwlekali zamontowanie w samochodach przedstawicieli handlowych urządzeń monitorujących gps, bojąc się, że część z pracowników odejdzie z firmy.

Nie muszę dodawać, że firma na tym ruchu zyskała, a obawy się nie spełniły.

Wydaje się nam często, że konflikt to największe zło. Z pewnością nie jest to miłe doświadczenie. Jednak niezwykle korzystne.

Jakie są korzyści dla zespołu:

  • konflikt oczyszcza atmosferę
  • konflikt podnosi energię zespołu
  • konflikt zwiększa kreatywne myślenie
  • pośrednio, konflikt pokazuje co jest w firmie do zmiany

Projektując zadania improwizacyjne tak, aby postaci wchodziły w konflikt, dajemy przyzwolenie na wchodzenie w konflikty. Co się jeszcze ciekawego dzieje. Im szybciej ludzie wchodzą w konflikty tym szybciej z nich wychodzą. Nie pozwalamy na to aby problem urósł do olbrzymich rozmiarów i rozlał się po firmie jak tsunami, pochłaniając wiele ofiar.

 

VIII Improwizacja, czyli umiejętność wchodzenia w różne emocje

Aktor improwizator uczy się reagować naturalnie na różne sytuacje.

  1. Większa rozpiętość emocji – jest to dość kontrowersyjny temat, bo w naszej kulturze doceniamy pozytywne emocje a te trudniejsze spychamy. Jednak potrafiąc doświadczyć tych trudniejszych emocji, będziemy mogli doświadczyć tych przyjemniejszych.
  2. Umiejętność odpowiedzi na różne sytuacje – obejrzyj filmik w którym opowiadam jak wykorzystując techniki improwizacji nie dałem się zmanipulować. (na początku tłumaczę zasady a później jest przykład)

 

 

IX Improwizacja, czyli komfort w byciu na środku

Jeździsz już samochodem od jakiegoś czasu? Jeśli tak, to pamiętasz, że pierwsze dni kiedy wsiadałeś za kierownicę były trudne.

Skupiałeś się na drodze, myślałeś jak przerzucać biegi, patrzeć w lusterko. Czy było to swobodne? Zdecydowanie nie. Oczywiście, z każdym dniem było łatwiej, ale nadal musiałeś poświęcić wiele energii, aby prowadzić samochód, aż do momentu kiedy okazało się, że nie sprawia Ci to problemu. Ba, możesz swobodnie prowadzić i rozmawiać jednocześnie.

W przypadku bycia publicznego, jest trochę podobnie, a trochę inaczej. Czemu podobnie? O tym na końcu tego punktu. A dlaczego inaczej? Gdyż tu nie uczymy się czegoś nowego. Raczej pozwalamy na to, aby te umiejętności wróciły. 

Zastanawiasz się, jak to wróciły? Przecież, od zawsze mam problemy, żeby swobodnie poczuć się na środku – myślisz. Już Ci tłumaczę.

Większość dzieci do pewnego wieku, nie ma problemów z zaczepianiem ludzi, śpiewaniem piosenek publicznie, czy nawet zadawaniem innym krępujących pytań. Małe dziecko powie wprost, że nie pocałuje babci, bo jej śmierdzi z buzi – prawda? 

Nie czują, że coś jest niewłaściwe, złe. Nie wiedzą, że ma to co zrobią być idealne. Reagują spontanicznie. Aż do momentu, kiedy nie uczą się, że mogą zostać wyśmiane, powinny być inne niż są i koniecznie spełnić czyjeś oczekiwania. Dlatego stopniowo w drodze socjalizacji uczą się (uczymy się – bo dotyczy to każdego z nas) myśleć, jak zadowalać innych. Uczymy się, że mamy być jacyś, lub jakoś się zachować.

Mogą to być przekonania, że muszę dobrze wystąpić, bo nie zostanę zaakceptowany, muszę powiedzieć tak by zadowolić wszystkich, oczywiście nie mogę zapomnieć, bo wyjdę na głupiego i tak dalej. Brzmi znajomo? 

W procesie pracy improwizacyjnej zdziera się te uciskające ograniczenia. Ludzie zaczynają czuć się swobodniej na środku, czasem nawet sprawia im to olbrzymią przyjemność. Skupiają się na zadaniu, nie na sobie.

Już słyszę pytanie. „Czy, aby nie otworzę się za bardzo i będę zachowywał się dziwnie?”

Oczywiście nie. Przez lata widziałem wiele przypadków. To co robili, to pozbywali się przekonań, które utrudniały im życie, a zostawiali te, które ich wspierały. Nie ma obawy, że teraz zaczniesz mówić, wszystko co Ci ślina na język przyniesie.

Odrzucenie tego co Cię ogranicza powoduje, że w zawodowym życiu jest trochę łatwiej. Spotkanie z nowymi klientami, nową grupą czy nowym zadaniem staje się przyjemniejsze.

Jednak tak jak z przykładem z nauką jazdy o którym pisałem na początku, na to aby się czuć naprawdę swobodnie, potrzebny będzie czas i praktyka.

X Improwizacja, czyli wystąpienia publiczne

Twoje prezentacje staną się barwniejsze, zabawniejsze i bardziej przyciągające uwagę. Wszystko to co do tej pory powodowało, że było nudne – Ty się nudziłeś mówiąc i Twoi słuchacze nudzili się słuchając.

 

XI Improwizacja, czyli kreatywność

 

Treningów kreatywności jest wiele. To co stosuję i świetnie mi się sprawdzają, to właśnie narzędzia improwizacji.

Jako dobra rozgrzewka do „rozruszania” grupy kreatywnej. Śmiech i ruch powodują, że przestajemy oceniać swoje pomysły, zwalniamy swojego cenzora! Jeśli pójdzie sobie, będzie łatwiej i szybciej wymyśleć różne rozwiązania.

 

Zastosowanie fragmentu treningu do wymyślania nowej usługi czy produktu, daje spektakularne efekty. Bo co by powiedział o nowym produkcie człowiek kura, albo jak użyłby nowego blendera ojciec koszykarza?

 

XII Improwizacja, czyli świetna zabawa

Chyba nie muszę pisać, że dobra zabawa relaksuje, zwiększa kreatywność, poprawia relacje oraz integruje.

A w dobrym zespole jest to ważne.

Dlatego proponuję abyśmy wspólnie coś zrealizowali.

TWORZYMY HISTORIĘ?

Jeśli masz ochotę zagramy w historię. Reguły są takie.

  1. Możesz napisać tylko jedno zdanie.
  2. Kolejna osoba dodaje zdanie, które w jakiś sposób łączy się z poprzednim.
  3. Niedozwolone są wulgaryzmy, nawiązania do realnych postaci i obrażanie innych.
  4. Publikujemy pod artykułem.

 

 

Która z korzyści wydaje Ci się najbardziej interesująca?