Techniki teatru improwizacji w wystąpieniach publicznych

25 Listopad 2011

Techniki teatru improwizacji to techniki komunikacji

 Viola Spolin

 

Jak już pisałem o tym wcześniej, najważniejszy w wystąpieniach publicznych nie jest sam szkielet wypowiedzi, czy proste przekazanie treści, ale jednoczesna dbałość o strukturę, doskonałe przygotowanie i umiejętne komunikowanie się z publicznością. Tylko to może zapewnić mówcy radość mówienia, a publiczności przyjemność słuchania. W każdej prezentacji treści chodzi o to, by być ciałem, duchem i umysłem wraz ze słuchaczami. Dzięki temu będzie można szybko reagować na potrzeby publiczności, zauważyć znudzenie/znużenie i sprawnie nad tym zapanować.

Doskonalenie się w wystąpieniach publicznych wiąże się wytrwałą pracą nad sobą. Chodzi o to, by nasza spontaniczność była dostosowane do tego, co dzieje się na sali.

Dlaczego tak ważna w wystąpieniach jest improwizacja? Odpowiedź jest prosta. Mówcy, podobnie jak handlowcy, managerowie,  muszą być przygotowani na różne, często niespodziewane zdarzenia. Tylko swoboda i umiejętność improwizacji w najróżniejszych sytuacjach pozwolą im na skutecznie wykorzystanie swoich cechy i zdolności.

Istotne jest to, by wciąż rozwijać i wzmacniać atuty, wykorzystując przy tym techniki improwizacji. Najważniejsze z tych zdolności i umiejętności to:

Zdolność do zaufania

Sednem każdej współpracy jest zaufanie. Bez niego żadna relacja nie będzie wartościowa, porozumienie trwale, a przemówienie przekonujące! Jeśli publiczność będziemy traktowali, jako swoich partnerów, którym można zaufać, to nasza naturalność i spontaniczność pomoże w nawiązaniu z nią kontaktu. Przekonanie, że słuchacze nie chcą zrobić niczego złośliwego uwolni nas od napięcia związanego z wystąpieniem przed obcymi ludźmi.

Spontaniczność

Każdy z nas od najmłodszych lat jest wychowywany w zgodzie w pewnymi ogólnie przyjętymi normami. Nic w tym dziwnego, przecież musimy dostosować się do wymagań cywilizacyjnych, by móc normalnie funkcjonować. Gdybyśmy się wyłamali ze schematów, to dzisiaj, np. nie umielibyśmy jeść widelcem i nożem. Jest wiele takich umiejętności, którymi władamy właśnie dzięki temu, że poddaliśmy się kontroli.

Niestety wszystko ma swoją cenę. Absolutnie nie przeczę, że normy społeczne są czymś złym, ale jeśli poddamy się im bezgranicznie, to mogą one zająć w naszym funkcjonowania zbyt wiele cennego miejsca i ukraść tę część, która jest przeznaczona dla naszej swobody i naturalności.

Mówca, który wychodzi na środek, bezwzględnie przestrzega wszelkich norm społecznych czy kulturowych zrobi wrażenie osoby dojrzałej, opanowanej i dobrze wychowanej, ale niestety istnieje małe prawdopodobieństwo, że jego wypowiedź trafi do uczuć widzów i zostanie zapamiętana.

Warto niekiedy dać się ponieść emocjom oraz impulsom, ponieważ pozwolą one rozpoznawać i skutecznie wykorzystywać swoje innowacyjne pomysły. Dzięki temu nasze wystąpienie publiczne nabierze barw, będzie zaskakiwać i zapadnie w pamięć naszym słuchaczom.

Przyjmowanie propozycji

Jak napisałem o tym wcześniej, bardzo istotne jest akceptowanie własnych pomysłów – spontanicznych i wynikających z aktualnej sytuacji. Oczywiście nie można zapomnieć o istotnej roli publiczności w naszym wystąpieniu. Warto reagować i przyjmować pomysły innych ludzi. Od tego będzie zależeć nasze powodzenie.

Potraktuj mimikę twarzy, ruchy, gesty oraz cechy charakteru swojego partnera (w przypadku publiczności,) jako zbiór propozycji, jako strumień ofert, z których mógłbyś skorzystać. Przez chwilę nie skupiaj się nad tym, co i jak mówisz, a na tych ciągle napływających propozycjach – nic więcej się nie liczy. Wybieraj spośród nich najbardziej atrakcyjne i takie, które mogą ożywić Twoją wypowiedź. Nie oceniaj propozycji. Jeśli ktoś ziewnął – nie oceniaj tego i nie bierz do siebie. Jeśli na sali kaszle kilka osób – nie oceniaj tego tylko potraktuj jako propozycję. Jeśli ktoś zaczął, chrapać przyjmij to za punkt wyjścia do tego, jak ważną sprawą jest dobrze się wyspać i właśnie dlatego prosisz o ciche oklaski na koniec, aby Pana przypadkiem nie obudzić. Pamiętaj przy tym, że jeśli będziesz odrzucał zbyt wiele propozycji, stracisz mnóstwo czasu na poszukiwanie czegoś lepszego, a to ścieżka do nikąd.

Zdecydowanie mniej stracisz, jeśli nie będziesz bał się innowacji, spontaniczności i współpracy ze słuchaczami. Jesteś tam dla nich, więc nie zamykaj się na ich potrzeby i propozycje, w innym wypadku Twoja przemowa nie osiągnie zamierzonego celu.

Słuchanie i świadomość

Nikt nie zaprzeczy, że relację komunikacyjną tworzy obustronne zaangażowanie w rozmowę. Nie jest możliwa współpraca bez świadomości, że ktoś mnie słucha, rozumie i właściwie reaguje. A wystąpienie to przecież akt komunikacyjny! Zdecydowanie przyjemniej będzie się nam występowało, jeśli zauważymy, że ludzie nas słuchają. Jest tylko jedno małe „ale”. Publiczność też chce mieć pewność, że mówca ich słucha i potrafi reagować na płynące komunikaty. W końcu, jeśli publiczność ziewa nie jest to nic innego, jak informacja dla prelegenta, że trzeba na to jakoś zareagować. Można zmienić tempo mówienia czy jego głośność, opowiedzieć o czymś innym bądź zmienić swoje miejsce przemawiania. Przykłady można mnożyć.  

Dlatego właśnie każda osoba, której zawód jest ściśle związany z wystąpieniami publicznymi powinna ćwiczyć w sobie zdolność słuchania i obserwowania. Dlaczego? Otóż, „co dwie głowy, to nie jedna” – nawet podczas wystąpienia można umiejętnie korzystać z propozycji płynących od publiczności, a tym samym wciąż poprawiać jego jakość. To słuchacze, jako obserwatorzy naszych poczynań, mogą dać cenną informację zwrotną – watro ją zauważyć i wykorzystać.

Opowiadanie

Czym byłoby wstąpienie, gdybyśmy nie umieli opowiadać? Przecież każda rozmowa to opowiadanie. Dlatego sensowne zdania, logiczny ciąg czy operowanie głosem dla podkreślenia bądź ukrycia niektórych kwestii, to tylko niektóre świetnie sprawdzone umiejętności.

Komunikacja niewerbalna

O komunikacji niewerbalnej powstało wiele publikacji, które już częściowo przekonały swoich czytelników o jej istotnej roli. Coraz więcej firm docenia jej ogromny wpływ na wizerunek, skuteczność i wiarygodność.

U nas również znalazła swoje miejsce. Przy pomocy odpowiedniej postawy ciała można poprawić swój wizerunek i podnieść poziom zainteresowania własną osobą. Jeśli stoimy z rozstawionymi nogami, to wyglądamy, jak policjant wypisujący mandat. Jeśli nogi są zbyt blisko, pozycja jest niestabilna, a my wyglądamy jak byśmy mieli za chwilę się przewrócić. Oczywiście inaczej powinny stać kobiety, które mają spódnicę i są w szpilkach, a inaczej mężczyźni. Jeśli kobieta wysunie jedną nogę lekko do przodu, a druga ustawi na ¾ tuż za nią, będzie to znacznie lepiej wyglądało niż gdyby stopy były połączone.

Jeśli zrobimy dobre pierwsze wrażenie, to z pewnością nasza publiczność będzie darzyła nas kredytem zaufania. Wtedy będziemy mogli skupić się na utrzymaniu tej pozycji. I choć nie jest to proste, to warto docenić fakt, że nie będziemy musieli części energii poświęcić na wzbudzenie zainteresowania i zdobycie zaufania.

Myśląc o komunikacji niewerbalnej, należy koniecznie pamiętać, że jej istotnym elementem jest również głos. To, w jaki sposób mówimy może wpływać na naszą wiarygodność. Jeśli podczas wystąpienia będziemy korzystać ze wszystkich walorów naszego brzmienia, to umiejętnie pokierujemy koncentracją naszych słuchaczy. Zmiana tonu, akcentowanie oraz odpowiednie stosowanie pauz, to tylko niektóre ważne dla naszej wypowiedzi elementy.

Stosowanie technik improwizacji w wystąpieniach publicznych, to kreatywne i nieschematyczne podejście, które sprawi, że będziesz miał szansę zainteresować każdego, nawet najbardziej wymagającego słuchacza.

 

Nieśmiałość w roli głównej

30 Grudzień 2008

Fragment artykułu pochodzi z gazety Twój styl

Wejdź w rolę

- Wyobraź sobie, że stoisz na stadionie, a tysięczny tłum skanduje z zachwytem twoje imię – radzi Daniel Bordman. Uważa, że naszej pewności siebie lepiej niż bezpieczne pozycje służą wizualizacje.

- Pozytywne wyobrażenia poprawiają nastrój i wpływają na naszą postawę, ton głosu – uważa. Takie działanie to rodzaj rozgrzewki. Ludzie teatru mają na nią swoje określenie: czas na wejście w rolę.

Anita potrzebuje trzech godzin. Długo się ubiera, układa włosy, robi staranny makijaż. Przygotowuje ściągawkę: na małej kartce spisuje w punktach treść wypowiedzi. Przyzwyczaja się. – Do maski rzeczowej laski, jak żartuje mój mąż – mówi Anita.

- Tuż przed wystąpieniem ulatniam się do toalety i przy dźwięku płynącej wody rozgrzewam struny głosowe: ćwiczę wdechy, mruczę – opowiada Anita.

Daniel Bordman uważa, że wyobrażanie sobie życzliwie uśmiechniętej publiczności pomogłoby jej bardziej. – Kiedy nasza nieśmiałość ujawnia się w sytuacjach publicznych, ukrywa się za nią również strach przed krytyką i niewiara, że widz może być sprzymierzeńcem. Wiele razy widziałem zaskoczenie na twarzach ludzi w chwili, gdy zrozumieli, że występując publicznie, nie są zwierzyną osaczoną przez wrogów. Nieśmiali tak się czują. Wizualizacja sprawia, że zaczynają dostrzegać na sali uśmiechnięte i zasłuchane twarze.

Anita: – Stoję z pilotem do slajdów w ręce, a przez głowę przelatują mi myśli: „Czy już widać, jak się spięłam? Uśmiech, uśmiech! – mówię dobie. – Po co włożyłam tę białą koszulę, nic dziwnego, że patrzą, pewnie wyglądam jak podstarzała maturzystka”.

Michał: – Na imprezie rzucam do najbliżej stojącej osoby „Cześć, też jesteś tu obca?”, a ona na to: „Nie”. Panika. Na to nie znam odpowiedzi. Po chwili przypominam sobie, że mogłem przecież powiedzieć wprost: „A ja tak i czuję się trochę onieśmielony”. Za późno! W dodatku nie przedstawiłem się, co sobie ona sobie pomyśli. Porażka!
Niestety niepewność powoduje, że nadmiernie skupiamy się na sobie. Nieśmiały rozmawia sam ze sobą nawet w towarzystwie. Ten wewnętrzny dialog bywa tak ożywiony, że realny rozmówca czuje się jak piąte koło u wozu, więc znika.

Autor: Karolina Święcicka

Całość artykułu znajduje się

http://kobieta.interia.pl/news/niesmialosc-w-roli-glownej

Umiejęyności aktorskie, a działania biznesowe

13 Luty 2007

Postanowiłem krótko opisać niektóre strefy w biznesie, w których umiejętności, jakie posiada zawodowy aktor są bardzo  przydatne. Trzeba jednak pamiętać o tym, że tak jak są świetni i przeciętni managerowie, tak są też genialni i mierni aktorzy. Dlatego będę generalizować. Musicie mi wybaczyć.

Jest kilka obszarów, w których można wykorzystać umiejętności aktorskie. Są to m.in.:

1. Pokazy i konferencje
Warto sobie zadać pytanie o ile ciekawsze są pokazy, w których wykorzystuje się potencjał zawodowych aktorów, ich doświadczenie i warsztat. Widziałem wiele takich pokazów, okazały się interesujące i przykuwały uwagę. Nie tylko zwiększa się profesjonalizm firmy, ale też po części jej prestiż. Ale uwaga nie wszystko jest takie kolorowe.

Zagrożenia:
Ostrzegam przed wykorzystywaniem takich środków aktorskich dla samego efektu, może się okazać zgubne. Jeśli chcesz wykorzystać aktora, musisz wiedzieć, po co to robisz. Jeśli ma on być wizytówką, to musi się jakoś wiązać z Twoim działaniem, jeśli zaś chcesz „ustrukturalnić” swoich klientów, pamietaj, by to również było spójne. Nie bardzo będzie się wpisywała promocja kombajnów z czytaniem wierszy romantycznych poetów.

2. Symulacje
Wspaniałe możliwości. Pytanie tylko, co chcemy symulować? Czy rozmowę pracodawcy z pracownikiem, szefa z podwładnym, czy naszą rozmowę z potencjalnym klientem. Jest to jak najbardziej bezpieczny sposób uczenia się, bo nasze błędy nie kosztują i nie wiążą się ze stratą np. dużego kontraktu. Jakiś czas temu czytałem w NYT, że w Stanach Zjednoczonych często pracuje się w taki sposób, ucząc lekarzy kontaktu z pacjentem. Jest to ważne w szczególności, jeśli jest on nieuleczalnie chory.

Zagrożenia:
Takie symulacje wymagają prowadzenia aktorów przez osoby, które mają doświadczenie w danej dziedzinie, gdyż nie zawsze jest on w stanie poprawnie zareagować. Aktor w tym przypadku jest narzędziem.

3. Negocjacje
Wszyscy, którzy mają przynajmniej minimalną wiedzę o taktykach negocjacyjnych wiedzą, że większość osób gra w negocjacjach. Pytanie brzmi tylko jak dobrze. I tutaj trzeba się odwołać do doświadczeń aktorskich

Zagrożenia:
To, że ktoś posiada umiejętności aktorskie, wcale nie oznacza, że ma on umiejętności negocjacyjne, dlatego warto swoją kompetencję poszerzyć o techniki aktorskie i zdolność budowania ról.

A o kolejnych możliwościach już jutro.

PS. Słuchajcie jutro o poranku Radiowej Trójki – wypowiadam się m.in. w sprawie wizerunku tworzonego przez ministrów Dorna i Leppera.

Techniki aktorskie w biznesie

9 Luty 2007

Skuteczność i sukces menadżera czy sprzedawcy zależy do jego kompetencji oraz umiejętności szybkiego dostosowania się do zaistniałej sytuacji. Ci, którzy doskonale panują nad swoimi emocjami, posiadają świadomość własnego ciała, głosu, wywieranego wrażenia oraz Ci którzy są świetnie przygotowani merytorycznie – wygrywają. Stare porzekadło „Jak Cię widzą, tak Cie piszą” cały czas jest aktualne.

Czy ktoś może kwestionować to, że zawodowy aktor posiada olbrzymią świadomość swojego ciała, głosu i emocji. Aktor jest pewny wrażenia, jakie wywiera na innych.

Istnieje wiele technik budowania wizerunku osobistego, jednak tylko niektóre z nich wykorzystują do tego mieszankę elementów psychologii oraz gry aktorskiej.

 

Tymczasem gesty, mimika, ton głosu, poruszanie się i wreszcie słowa, wpływają na budowę naszego wizerunku oraz na relacje z otoczeniem. Dzięki panowaniu nad tymi elementami, to co chcemy przekazać i co chcemy osiągnąć jest łatwiejsze do zrealizowania, ponieważ stajemy się bardziej wiarygodni. Oczywiście umiejętności aktorskie same w sobie nie są wystarczające, aby osiągnąć sukcesy w negocjacjach, sprzedaży czy innych dziedzinach biznesu. Dopiero w połączeniu z odpowiednimi elementami psychologii, dają zadowalające rezultaty. Należy jednak pamiętać, że sukces zbudowany na nieodpowiednim fundamencie będzie krótkotrwały, a zamiast zysków, w przyszłości przyniesie straty. Dlatego bardzo istotne jest, żeby w parze z tymi umiejętnościami szły takie wartości, jak etyka zawodowa i uczciwość. Kiedy mówimy o wykorzystaniu elementów aktorstwa, świadomość ciała, emocji itd., nie myślimy o chęci manipulacji, a o zyskaniu odpowiednich cech, które posłużą nam do wzmacniania wiarygodności prawdziwych przekazów.

 

Aktorstwo w biznesie, czyli budowanie roli

Umiejętności aktorskie pozwalają szybciej i skuteczniej wchodzić w wyznaczone zadania. Dzięki nim o wiele łatwiejsze jest rozdzielenie i zagranie ról np. w zespole negocjacyjnym. Przygotowując się do negocjacji, zaczynamy od analizy celu, poprzez wybranie odpowiednich narzędzi, aż do zbudowania przekonujących postaci. Komponuje się role wzorcowe. Dla naszych potrzeb mogą to być postacie silne, opanowane czy entuzjastyczne i spontaniczne. Odpowiednio przygotowana rola stworzy skuteczną postać, której o wiele łatwiej będzie osiągnąć cel. W pracy niejednokrotnie podjęcie jakiejś decyzji jest dla nas wyjątkowo trudne, dlatego technika aktorskiego dystansu znacznie ułatwia nam ten proces.

 

Zrozum swoje ciało

Bardzo istotnym narzędziem, którym musimy nauczyć się właściwie posługiwać, jest ciało. Jeżeli chcemy być przekonujący, to musimy rozumieć swoje ciało i panować nad nim. Jeżeli chcemy, aby odbierano nas jako pewnych siebie, nasze gesty muszą być stanowcze. Jeżeli po wykonaniu jakiegoś gestu zatrzymamy go na sekundę, to uzyskamy wrażenie pewności siebie. Gesty i postawa muszą współgrać z tym, co mówimy. Na przykład podczas prezentacji, kiedy o czymś mówimy, możemy stosować celowe pauzy, aby zbudować odpowiednie napięcie i jeszcze bardziej zainteresować słuchaczy. Podczas takiej pauzy nasze ciało i gesty również muszą na chwilę zastygnąć. Jednak nie na dłużej niż na kilka sekund, aby zainteresowanie nie zmieniło się w zniecierpliwienie. Należy pamiętać o zasadzie, że nasze ciało wpływa na umysł, a umysł na ciało. Dzięki metodzie Sailing ship, budujemy odpowiedni sposób poruszania się, który jest dostosowany do zajmowanej przez nas pozycji zawodowej i przystosowany do konkretnej sytuacji. Kierownik zespołu nie może chodzić drobnymi kroczkami, ponieważ będzie wyglądał śmiesznie. Jego krok musi być dystyngowany i poważny. Spuszczona głowa lub zgarbione plecy nie dodadzą splendoru. Handlowiec, którego grupą docelową jest młodzież, musi poruszać się energicznie i być entuzjastyczny, bo kiedy będzie zbyt poważny i stonowany nie osiągnie sukcesu. Kiedy natomiast towar jest ekskluzywny skierowany do poważnych biznesmenów, zachowanie sprzedawcy również powinno być ekskluzywne. Dostosowanie się do różnych sytuacji wymaga dużej świadomości swojego ciała i treningu pod okiem fachowców.

 

Steruj emocjami

Poważną przeszkodą w kontaktach z innymi jest nieumiejętność panowania nad emocjami. Często zdarza się, że przed ważnym spotkaniem zaczynamy się stresować. Wpływa to bardzo negatywnie nie tylko na nasz umysł, ale również na nasze ciało. Dochodzi do spięć mięśni w naszym organizmie. Czujemy się nie komfortowo, nierówno oddychamy, co w rezultacie wpływa na nasz głos i poważnie wpływa na osłabienie naszego wizerunku. Mimika twarzy zostaje poważnie ograniczona. W rezultacie jedynymi emocjami, które malują się na naszej twarzy jest strach i niepewność. Przed spotkaniami i podczas ich trwania możemy zastosować technikę – Score of Breath. Między innymi dzięki stosowaniu pauz, odpowiedniego napięcia i rozluźnienia partii ciała oraz ruchu, eliminujemy niepożądane napięcia.

 

Dzięki technice kadrowania emocji możemy bardzo szybko doprowadzać się do różnych stanów – entuzjazmu, powagi, zamyślenia, wesołości, przygnębienia. Możemy nimi sterować tak jak robią to aktorzy. Wystarczy przypomnieć sobie jakąś sytuację, która przytrafiła się nam niedawno oraz była nacechowana emocjonalnie. Zwiększając i nadając ruch przybliżając obrazy w naszej głowie jesteśmy w stanie zintensyfikować doznawane emocje związane z danym obrazem. Możemy równie łatwo osłabić działanie emocji wykonując odwrotny proces, czyli je odsuwając, zwalniając ruch itp. Wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć. Również słowa są narzędziem, za pomocą którego możemy wpływać na stan emocji tak swoich, jak i innych. Kiedy manager chce wyrazić swoje niezadowolenie z powodu pracy swojego zespołu i powie: „Jestem wściekły !”- wywrze silniejsze wrażenie, ponieważ nacechowanie emocjonalne tego zdania jest wysokie. Jeśli jednak zamiast wyrazu „wściekły” użyje wyrazu „zły” – napięcie opadnie. Podobnie jest, gdy handlowiec powie „Robimy to dobrze”. Wtedy nacechowanie emocjonalne jest tylko średnie. A wystarczy powiedzieć „Robimy to z pasją”, a emocje pozytywne znacznie się podniosą.

Pamiętaj o oczach

Nie bez kozery mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy. Odpowiedni kontakt wzrokowy to istotny element skutecznej komunikacji. Metoda strong eye pozwala na kontrolowanie tego elementu. To, że rozmówcy należy patrzeć w oczy, wie prawie każdy. Rozbiegane, zagubione spojrzenie świadczy o naszej niepewności. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego – jak może zaszkodzić nam nadmierne mruganie oczami. Kiedy robimy to zbyt często rozpraszamy jego uwagę, co może spowodować, że przestaje on skupiać się nad tym, co mówimy, a zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie wpadło nam coś do oka. Dekoncentruje się i w rezultacie nasze argumenty mogą zostać nie usłyszane. Poza tym nadmierne mruganie podświadomie jest odbierane jako oznaka słabości, czy nieszczerości. Przy wspomnianych już negocjacjach, czy prowadzeniu prezentacji, nasza silna pozycja, którą chcemy zachować może zostać przez to zachwiana. Jednak systematycznie wykonując proste ćwiczenia możemy wyeliminować ten efekt. Wystarczy m. in. przeskakiwać wzrokiem w różnych kierunkach, zatrzymując go na kilka sekund w każdym miejscu, pilnują się przy tym ??eby nie mrugać.

 

Panuj nad głosem

Ton głosu jest równie ważny, co treść przekazu. Specjalistyczne badania dowodzą, że niski ton głosu podświadomie wpływa na słuchacza, wzbudzając w nim pozytywne emocje. Technika Deeply well, polegając na umiejętnym budowaniu wizerunku własnych kompetencji poprzez świadome operowanie głosem wpływa na nasz aparat emisyjny, dzięki czemu możemy wykształcić dany ton głosu. Osoba przemawiająca, którą cechuje ciepły, niski głos jest odbierana przez słuchaczy, jako postać bardziej wiarygodna. Słucha się jej z przyjemnością i ufnością. Osoby mówiące cicho, piskliwie, niewyraźnie są mało przekonujące. Czasami nawet wtedy, kiedy ich argumenty są jak najbardziej trafne.

Nadajemy, ale i odbieramy

Istnieją również metody wpływające na nasze postrzeganie wartości osób, rzeczy, czy idei. Czy zastanawialiście się Państwo na tym, skąd np. wiemy czy ktoś jest niezwykle ważną i wpływową osobą lub czy coś jest słuszne albo nie? Bardzo często wiemy to dlatego, że przekonuje nas do tego otoczenie i to nie tylko przy pomocy słóww. Ogromne znaczenie ma również to, w jaki sposób z czymś się obchodzimy, jak to traktujemy, czy obdarzamy kogoś szczególnym szacunkiem. Czasami do uwiarygodnienia czy dowartościowania pewnych poglądów  wykorzystuje się czyjś autorytet. Jest to technika – „Noble sand” – dzięki której można przekonać innych czy np. podawana kartka jest czymś bardzo cennym, czy tylko świstkiem papieru? Żyjemy w świecie, w którym wywieranie wpływu na innych ma ogromne znaczenie i jest wszechobecne.

Należy jednak zauważyć, że techniki i narzędzia perswazji, kreowania wizerunku osobistego same w sobie nie są niczym złym. A często pomagają zrozumieć własne ograniczenia.

Przedstawione metody, to narzędzia wpływu społecznego, które powstały w wyniku połączenia niektórych technik psychologii perswazji z warsztatem aktorskim i są z powodzeniem wykorzystywane w środowiskach biznesowych oraz politycznych.

Tekst został opublikowany w magazynie Marketing w Praktyce /grudzień 2005/. Autor Mariusz Parol i Daniel Bordman