Emocje – jak je kontrolować
11 Luty 2008Dzisiaj czas na emocje. Drobna analiza czym sÄ… i jak na nas wpÅ‚ywajÄ…. Tym razem fragment książki – jeszcze nie mojej ;) – miÅ‚ej lektury.
CzÅ‚owiek jest zÅ‚ożonÄ… organizacjÄ…, skÅ‚adajÄ…ca siÄ™ z czterech części, które mogÄ… być połączone, nie połączone lub też źle ze sobÄ… połączone. Wóz połączony jest z koniem za pomocÄ… dyszli, koÅ„ połączony jest z woźnicÄ… lejcami, a woźnica połączony jest z panem dziÄ™ki gÅ‚osowi pana. Jednakże woźnica musi sÅ‚yszeć i rozumieć gÅ‚os pana. Musi on wiedzieć, jak powozić, a koÅ„ musi być nauczony, jak reagować na lejce. Co siÄ™ tyczy zwiÄ…zku pomiÄ™dzy koniem i wozem, to koÅ„ musi być wÅ‚aÅ›ciwie zaprzężony. IstniejÄ… zatem trzy połączenia miÄ™dzy czterema odcinkami tej zÅ‚ożonej organizacji. JeÅ›li w jednym z tych połączeÅ„ czegoÅ› brakuje, to organizacja nie może dziaÅ‚ać jako jedna caÅ‚ość. Połączenia sÄ… zatem nie mniej ważne niż same „ciaÅ‚a”. PracujÄ…c nad sobÄ…, czÅ‚owiek pracuje równoczeÅ›nie nad „częściami” i nad „połączeniami”. Ale jest to innego rodzaju praca.
Praca nad sobÄ… musi zacząć siÄ™ od woźnicy. WoźnicÄ… jest umysÅ‚. By móc usÅ‚yszeć gÅ‚os pana, woźnica „po pierwsze” nie może spać, to znaczy musi siÄ™ obudzić. Wtedy może siÄ™ okazać, że pan mówi jÄ™zykiem, którego woźnica nie rozumie. Woźnica musi siÄ™ nauczyć tego jÄ™zyka. Kiedy siÄ™ go nauczy, bÄ™dzie mógÅ‚ zrozumieć pana. Ale jednoczeÅ›nie musi też nauczyć siÄ™ prowadzić konia, zaprzÄ™gać go do wozu, karmić, czyÅ›cić go i utrzymywać wóz w porzÄ…dku. Na co zdaÅ‚oby mu siÄ™ rozumienie pana, jeÅ›li nie byÅ‚by w stanie niczego zrobić? Pan mówi mu, żeby gdzieÅ› pojechać. Ale on nie może siÄ™ ruszyć, ponieważ koÅ„ nie zostaÅ‚ nakarmiony, zaprzężony, a on sam nie wie, gdzie sÄ… lejce. KoÅ„ to nasze emocje. Wóz to nasze ciaÅ‚o. UmysÅ‚ musi nauczyć siÄ™ kontrolować emocje. Emocje zawsze pociÄ…gajÄ… za sobÄ… ciaÅ‚o. W takim porzÄ…dku musi postÄ™pować praca nad sobÄ…. [...]
Niektórym ludziom trudno jest zrozumieć różnicÄ™ miÄ™dzy myÅ›lÄ… i czuciem, innym trudno zrozumieć jest różnicÄ™ miÄ™dzy czuciem i doznaniem albo miÄ™dzy myÅ›lÄ… i impulsem ruchowym. MówiÄ…c bardzo oglÄ™dnie, można powiedzieć, że funkcja umysÅ‚owa dziaÅ‚a zawsze przez porównanie. Intelektualne wnioski sÄ… zawsze wynikiem porównania ze sobÄ… dwóch lub wiÄ™kszej liczby wrażeÅ„. Doznanie i emocja nie rozumujÄ…, nie porównujÄ…, okreÅ›lajÄ… one po prostu dane wrażenie poprzez jego aspekt, poprzez to, czy jest ono – w tym lub innym znaczeniu – przyjemne lub nieprzyjemne, poprzez jego kolor, smak, zapach. Co wiÄ™cej, doznania mogÄ… być obojÄ™tne sÄ… ani ciepÅ‚e, ani zimne; ani przyjemne, ani nieprzyjemne; „biaÅ‚y papier”, „czerwony ołówek”. W doznaniu bieli czy czerwieni nie ma niczego przyjemnego czy nieprzyjemnego. W każdym razie niekoniecznie musi być coÅ› przyjemnego lub nieprzyjemnego, zwiÄ…zanego z tym lub tamtym kolorem. Te doznania pochodzÄ…ce z tak zwanych „piÄ™ciu zmysłów”, jak również inne, takie jak doznanie ciepÅ‚a, zimna, itd., sÄ… doznaniami instynktowymi. Funkcje czuciowe, czy też emocje, sÄ… zawsze przyjemne lub nieprzyjemne; obojÄ™tne emocje nie istniejÄ….
Fragmenty z książki P.D. UspieÅ„ski – Fragmenty nieznanego nauczania