Nieśmiałość w roli głównej

30 grudzień 2008

Fragment artykułu pochodzi z gazety Twój styl

Wejdź w rolę

- Wyobraź sobie, że stoisz na stadionie, a tysięczny tłum skanduje z zachwytem twoje imię - radzi Daniel Bordman. Uważa, że naszej pewności siebie lepiej niż bezpieczne pozycje służą wizualizacje.

- Pozytywne wyobrażenia poprawiają nastrój i wpływają na naszą postawę, ton głosu - uważa. Takie działanie to rodzaj rozgrzewki. Ludzie teatru mają na nią swoje określenie: czas na wejście w rolę.

Anita potrzebuje trzech godzin. Długo się ubiera, układa włosy, robi staranny makijaż. Przygotowuje ściągawkę: na małej kartce spisuje w punktach treść wypowiedzi. Przyzwyczaja się. - Do maski rzeczowej laski, jak żartuje mój mąż - mówi Anita.

- Tuż przed wystąpieniem ulatniam się do toalety i przy dźwięku płynącej wody rozgrzewam struny głosowe: ćwiczę wdechy, mruczę - opowiada Anita.

Daniel Bordman uważa, że wyobrażanie sobie życzliwie uśmiechniętej publiczności pomogłoby jej bardziej. - Kiedy nasza nieśmiałość ujawnia się w sytuacjach publicznych, ukrywa się za nią również strach przed krytyką i niewiara, że widz może być sprzymierzeńcem. Wiele razy widziałem zaskoczenie na twarzach ludzi w chwili, gdy zrozumieli, że występując publicznie, nie są zwierzyną osaczoną przez wrogów. Nieśmiali tak się czują. Wizualizacja sprawia, że zaczynają dostrzegać na sali uśmiechnięte i zasłuchane twarze.

Anita: - Stoję z pilotem do slajdów w ręce, a przez głowę przelatują mi myśli: „Czy już widać, jak się spięłam? Uśmiech, uśmiech! - mówię dobie. - Po co włożyłam tę białą koszulę, nic dziwnego, że patrzą, pewnie wyglądam jak podstarzała maturzystka”.

Michał: - Na imprezie rzucam do najbliżej stojącej osoby „Cześć, też jesteś tu obca?”, a ona na to: „Nie”. Panika. Na to nie znam odpowiedzi. Po chwili przypominam sobie, że mogłem przecież powiedzieć wprost: „A ja tak i czuję się trochę onieśmielony”. Za późno! W dodatku nie przedstawiłem się, co sobie ona sobie pomyśli. Porażka!
Niestety niepewność powoduje, że nadmiernie skupiamy się na sobie. Nieśmiały rozmawia sam ze sobą nawet w towarzystwie. Ten wewnętrzny dialog bywa tak ożywiony, że realny rozmówca czuje się jak piąte koło u wozu, więc znika.

Autor: Karolina Święcicka

Całość artykułu znajduje się

http://kobieta.interia.pl/news/niesmialosc-w-roli-glownej,1118389,

Facet zapłaci więcej!

18 wrzesień 2008

Fot. stock.xchng

Uwaga! Reklamy ze skąpo ubranymi kobietami powodują, że możesz zapłacić więcej niż myślisz.

Naukowcy z uniwersytetu w Leuven odkryli, że tzw. macho, czyli bardzo wielu mężczyzn mają pewien słaby punkt - znacznie słabiej reagują na wyższą cenę, gdy zostaną pobudzeni na tle seksualnym. Zdaniem belgijskich naukowców dzieje się tak ze względu na testosteron - podała flamandzka stacja radiowa VRT.

- Panowie typu macho są na ogół twardymi negocjatorami, lecz kiedy stykają się z nagim lub półnagim ciałem milkną i można ich wtedy łatwo wodzić za nos oraz portfel - mówił w VRT profesor Siegfried Dewitte.

Zdaniem badacza łatwiej sprowokować ich wtedy do spontanicznych zakupów.

- Bo gdy mężczyzna zobaczy plakat z kobietą w bikini albo w bieliźnie, prędzej decyduje się na kupno drobiazu, nawet zwykłego ciastka czy papierosów - ocenia Dewitte.

Jego zdaniem właściciele kiosku z papierosami czy słodyczami mogliby znacznie zwiększyć sprzedaż eksponując w swych sklepach plakaty z rozebranymi paniami.

Podaję za o2.pl

Jak być bardziej atrakcyjnym? Dla wszystkich…

19 sierpień 2008


Jak donosi serwis asylum.com, badania naukowców dowodzą, że nie tylko przeciwna płeć po spożyciu alkoholu staje się przyjemniejsza dla oka.

Nowe badania dowiodły, że spożywanie alkoholu faktycznie zmienia naszą percepcję i powoduje, że inni ludzie wydają się być bardziej atrakcyjni. Wszyscy, nie tylko płci przeciwnej.

Jak zostało to zbadane? Angielscy naukowcy poprosili grupę heteroseksualnych studentów i studentek, aby wypili płyn, który albo zawierał wystarczająca ilość alkoholu aby się lekko opić, albo nie zawierał go wcale. Następnie musieli ocenić zdjęcia.

Okazało się, że osoby pod wpływem alkoholu oceniały wyżej. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, że dotyczyło to również osób tej samej płci.

Takie badania mogą być wytłumaczeniem skąd się wzięło powiedzenie „Może i wiele jest tu pięknych kobiet tylko piwa brak.”

 

Na podstawie (o2.pl)

Danio inaczej

28 grudzień 2007

Marketing wirusowy…


Jeśli ktoś myśli o skutecznym marketingu może warto zainspirować się tzw. śmiesznymi filmikami. Marketing wirusowy (zw. reklamą wirusową) jest specyficznym rodzajem działań marketingowych. Polega na zainicjowaniu sytuacji, w której potencjalni klienci będą sami między sobą rozpowszechniać informacje dotyczące firmy, usług czy produktów. Nie zawsze musi to być konkretna informacja, może to być tzw. budowanie świadomości marki, czyli wywoływanie pożądanych skojarzeń z nazwą, logo firmy.

Przykładem marketingu wirusowego mogą być zabawne lub intrygujące filmiki lub zdjęcia (często stylizowane na quasi-amatorskie) reklamowe, które użytkownicy internetu rozsyłają między sobą. Wykorzystywana jest także plotka, tworzone są odpowiednie trendy czy legendy miejskie, które wędrując między potencjalnymi klientami mają zwiększać świadomość produktu i czynić z niego produkt symboliczny, o wysokiej jakości czy symbol statusu bądź przeciwnie, szkodzić jego opinii.

Kolejny ze stosowanych chwytów to udostępnianie za darmo informacji użytecznych, które zawierają mniej lub bardziej subtelny przekaz reklamowy. Przykładem może być wydanie przez producenta margaryny książeczek z przepisami na wypieki, gdzie w każdym z przepisów jako składnik występuje margaryna produkowana przez wydawcę książeczki. Intencją jest tu skłonienie odbiorcy do rozpowszechniania przepisów - mimowolnie, z nazwą reklamowanej firmy.

Zabiegiem wymagającym językowej finezji jest ukucie reklamowego sloganu, frazy lub powiedzenia w sposób prowokujący ich przeniknięcie do języka potocznego (”a świstak siedzi…”, „a łyżka na to: niemożliwe”, „no to frugo”, „prawie…robi wielką różnicę” , „wypróbuję go na pewno”).

Marketing wirusowy może również polegać na zachęcaniu użytkowników do świadomego informowania znajomych o danym produkcie, usłudze. Do stosowanych tu metod należy umieszczanie odpowiednich skryptów w serwisach internetowych, konkursy „poleceniowe” lub rabaty itp.